Zawilec

Anemone spp. roślina ozdobna

Co zrobić we wrześniu

Pielęgnacja

Zalecenia dla gatunku — przy konkretnej odmianie mogą się różnić.

Kalendarz zabiegów

Marzec
  • Wybierz półcień i przygotuj próchniczną, wilgotną glebę Zawilce to rośliny runa i obrzeży zarośli — w pełnym, południowym słońcu na suchej glebie męczą się, a w cieniu drzew i budynków radzą sobie tam, gdzie większość bylin rabatowych zawodzi. Standardy kształtowania zieleni Warszawy wymieniają zawilca gajowego na obu listach dla trudnego światła: „półcień, luźne zadrzewienia” oraz „miejsca silnie ocienione”. PZD w poradach na sierpień poleca zawilce wprost jako rośliny do cienia, obok żurawek, orlików i kopytnika. Gleba ma znaczenie nie mniejsze: metodyka podkreśla, że spulchnienie i wzbogacenie w próchnicę poprawia przewiewność i zdolność magazynowania wody, a to przekłada się na odporność roślin na choroby i szkodniki.
  • Zawilce wiosenne: gajowy pod drzewa, wieńcowy na wiosnę do gruntu To dwie różne rośliny i dwa różne terminy, a łączy je jedno: obie są geofitami, które trzeba posadzić wtedy, gdy nie ma ich widać. Zawilec gajowy tworzy pełzające kłącza i w naturalnych warunkach rozrasta się w runie lasów liściastych — Standardy zieleni Warszawy wymieniają go zarówno dla półcienia i luźnych zadrzewień, jak i dla miejsc silnie ocienionych. Zawilec wieńcowy PZD zalicza do „cebulowych na lato”, które „sadzimy wiosną, a podziwiamy latem i jesienią”.
  • Przedwiośnie: zetnij to, co zostało z zeszłego roku Jeżeli zeszłoroczne pędy zawilca japońskiego zostały na rabacie przez zimę (a jest po temu dobry powód — chronią kępę), to teraz trzeba je usunąć, zanim wyjdą nowe liście. PZD w poradach marcowych: „Przycinamy byliny, usuwając z nich suche liście i pędy”, a w liście prac przedwiosennych jeszcze wyraźniej: „Mocno (nisko przy ziemi) przycinamy byliny, jeśli nie zrobiliśmy tego zabiegu jesienią”. Poza porządkiem chodzi o zdrowie: na resztkach roślinnych zimują sprawcy septoriozy (metodyka: „zimują piknidia i zarodniki na resztkach roślin w podłożu”) i szarej pleśni.
  • Zdejmij zimowe okrycie — ale trzymaj je pod ręką Okrycie zdjęte za późno jest równie kosztowne, co założone za późno: pod włókniną i stroiszem w marcowym słońcu robi się ciepło i wilgotno, młode pędy się wyciągają, a rośliny zaparzają. PZD wyznacza moment: „Kiedy zaczyna robić się cieplej i prognozy nie zapowiadają już mrozów, możemy powoli zdejmować zimowe okrycia z roślin”. Druga część zalecenia jest równie ważna: „Wraz ze wzrostem temperatur rozgarniamy kopczyki usypane wokół bylin i róż oraz zdejmujemy osłony z roślin. Pamiętajmy jednak, aby mieć je stale w pogotowiu by ponownie okryć rośliny w razie ewentualnych mrozów”.
  • Zawilec japoński wychodzi poza rabatę — ogranicz go, zanim zajmie sąsiadów
  • Rozmnażaj z brzegu kępy — całej nie ruszaj
Kwiecień
  • Wybierz półcień i przygotuj próchniczną, wilgotną glebę Zawilce to rośliny runa i obrzeży zarośli — w pełnym, południowym słońcu na suchej glebie męczą się, a w cieniu drzew i budynków radzą sobie tam, gdzie większość bylin rabatowych zawodzi. Standardy kształtowania zieleni Warszawy wymieniają zawilca gajowego na obu listach dla trudnego światła: „półcień, luźne zadrzewienia” oraz „miejsca silnie ocienione”. PZD w poradach na sierpień poleca zawilce wprost jako rośliny do cienia, obok żurawek, orlików i kopytnika. Gleba ma znaczenie nie mniejsze: metodyka podkreśla, że spulchnienie i wzbogacenie w próchnicę poprawia przewiewność i zdolność magazynowania wody, a to przekłada się na odporność roślin na choroby i szkodniki.
  • Zawilca japońskiego sadź wiosną — nie jesienią Zawilec japoński potrzebuje pełnego sezonu na zakorzenienie, zanim spotka pierwszą zimę. PODR podaje, że byliny kupione w pojemniku „najlepiej przyjmują się wiosną lub późnym latem”, a te „zakupione i posadzone późną jesienią trzeba koniecznie zabezpieczyć przed mrozem”. Przy tym gatunku łatwiej jest zdążyć z sadzeniem, niż potem walczyć o przezimowanie — a że zawilec japoński rusza późno, wiosną nie ma pokusy, żeby go przy okazji przesadzać po raz drugi.
  • Zawilce wiosenne: gajowy pod drzewa, wieńcowy na wiosnę do gruntu To dwie różne rośliny i dwa różne terminy, a łączy je jedno: obie są geofitami, które trzeba posadzić wtedy, gdy nie ma ich widać. Zawilec gajowy tworzy pełzające kłącza i w naturalnych warunkach rozrasta się w runie lasów liściastych — Standardy zieleni Warszawy wymieniają go zarówno dla półcienia i luźnych zadrzewień, jak i dla miejsc silnie ocienionych. Zawilec wieńcowy PZD zalicza do „cebulowych na lato”, które „sadzimy wiosną, a podziwiamy latem i jesienią”.
  • Świeże nasadzenia podlewaj regularnie przez pierwszy sezon Zawilec japoński przez pierwsze tygodnie nie ma jeszcze systemu korzeniowego wychodzącego poza bryłę, z którą go posadziłeś, a jest to roślina wymagająca stale lekko wilgotnej gleby. Przesuszenie w tym okresie nie zabija go od razu, tylko cofa go o cały sezon — kępa nie zdąży się rozrosnąć i wejdzie w zimę słaba, a to jest dokładnie ta sytuacja, w której młode nasadzenie wymarza.
  • Ściółka pod zawilcami robi za wilgoć i za odchwaszczanie naraz Zawilce chcą gleby stale lekko wilgotnej i próchnicznej, a ściółka utrzymuje jedno i buduje drugie. PZD zaleca wprost, żeby „ziemię wokół roślin wyściółkować kilkucentymetrową warstwą kory lub drewnianych zrębków”. Metodyka dokłada argument ochroniarski: kompostowana kora sosnowa nie tylko poprawia właściwości fizyko-chemiczne gleby, ale jest „doskonałym komponentem ograniczającym rozwój patogenów w glebie i zabezpieczającym rośliny przed infekcją przez grzyby glebowe”. Trzeci zysk jest praktyczny: metodyka wskazuje ściółkowanie jako metodę, która w połączeniu z ręcznym odchwaszczaniem wystarcza i pozwala zrezygnować z chemii przeciw chwastom.
  • Kompost wiosną — i uwaga na azot Zawilce nie są roślinami żarłocznymi i najlepiej reagują na próchnicę, a nie na nawóz mineralny. PZD zalicza wzbogacanie gleby kompostem do prac marcowych na rabatach. Metodyka podaje jednak dwa twarde ograniczenia dla azotu i oba dotyczą wprost chorób tego gatunku: nadmiar azotu daje „bujny rozwój liści, słabe kwitnienie; tkanki wiotkie podatne na patogeny i szkodniki”, a „zbyt obfite nawożenie nawozami azotowymi przy niedoborze fosforu jest przyczyną występowania w dużym nasileniu patogenów bezwzględnych (mączniaki prawdziwe, rdze), zaś nawozy fosforowe i potasowe ograniczają występowanie tych chorób”. Mączniak prawdziwy i dwie rdze to trzy z sześciu chorób zawilca w metodyce.
  • Przedwiośnie: zetnij to, co zostało z zeszłego roku Jeżeli zeszłoroczne pędy zawilca japońskiego zostały na rabacie przez zimę (a jest po temu dobry powód — chronią kępę), to teraz trzeba je usunąć, zanim wyjdą nowe liście. PZD w poradach marcowych: „Przycinamy byliny, usuwając z nich suche liście i pędy”, a w liście prac przedwiosennych jeszcze wyraźniej: „Mocno (nisko przy ziemi) przycinamy byliny, jeśli nie zrobiliśmy tego zabiegu jesienią”. Poza porządkiem chodzi o zdrowie: na resztkach roślinnych zimują sprawcy septoriozy (metodyka: „zimują piknidia i zarodniki na resztkach roślin w podłożu”) i szarej pleśni.
  • Zdejmij zimowe okrycie — ale trzymaj je pod ręką Okrycie zdjęte za późno jest równie kosztowne, co założone za późno: pod włókniną i stroiszem w marcowym słońcu robi się ciepło i wilgotno, młode pędy się wyciągają, a rośliny zaparzają. PZD wyznacza moment: „Kiedy zaczyna robić się cieplej i prognozy nie zapowiadają już mrozów, możemy powoli zdejmować zimowe okrycia z roślin”. Druga część zalecenia jest równie ważna: „Wraz ze wzrostem temperatur rozgarniamy kopczyki usypane wokół bylin i róż oraz zdejmujemy osłony z roślin. Pamiętajmy jednak, aby mieć je stale w pogotowiu by ponownie okryć rośliny w razie ewentualnych mrozów”.
  • Nawrót mrozu wiosną — przykryj to, co już wyszło
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Zawilec japoński wychodzi poza rabatę — ogranicz go, zanim zajmie sąsiadów
  • Rozmnażaj z brzegu kępy — całej nie ruszaj
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Po deszczu sprawdź, czy ślimaki nie wyjadają młodych liści
Maj
  • Wybierz półcień i przygotuj próchniczną, wilgotną glebę Zawilce to rośliny runa i obrzeży zarośli — w pełnym, południowym słońcu na suchej glebie męczą się, a w cieniu drzew i budynków radzą sobie tam, gdzie większość bylin rabatowych zawodzi. Standardy kształtowania zieleni Warszawy wymieniają zawilca gajowego na obu listach dla trudnego światła: „półcień, luźne zadrzewienia” oraz „miejsca silnie ocienione”. PZD w poradach na sierpień poleca zawilce wprost jako rośliny do cienia, obok żurawek, orlików i kopytnika. Gleba ma znaczenie nie mniejsze: metodyka podkreśla, że spulchnienie i wzbogacenie w próchnicę poprawia przewiewność i zdolność magazynowania wody, a to przekłada się na odporność roślin na choroby i szkodniki.
  • Zawilca japońskiego sadź wiosną — nie jesienią Zawilec japoński potrzebuje pełnego sezonu na zakorzenienie, zanim spotka pierwszą zimę. PODR podaje, że byliny kupione w pojemniku „najlepiej przyjmują się wiosną lub późnym latem”, a te „zakupione i posadzone późną jesienią trzeba koniecznie zabezpieczyć przed mrozem”. Przy tym gatunku łatwiej jest zdążyć z sadzeniem, niż potem walczyć o przezimowanie — a że zawilec japoński rusza późno, wiosną nie ma pokusy, żeby go przy okazji przesadzać po raz drugi.
  • Świeże nasadzenia podlewaj regularnie przez pierwszy sezon Zawilec japoński przez pierwsze tygodnie nie ma jeszcze systemu korzeniowego wychodzącego poza bryłę, z którą go posadziłeś, a jest to roślina wymagająca stale lekko wilgotnej gleby. Przesuszenie w tym okresie nie zabija go od razu, tylko cofa go o cały sezon — kępa nie zdąży się rozrosnąć i wejdzie w zimę słaba, a to jest dokładnie ta sytuacja, w której młode nasadzenie wymarza.
  • Ściółka pod zawilcami robi za wilgoć i za odchwaszczanie naraz Zawilce chcą gleby stale lekko wilgotnej i próchnicznej, a ściółka utrzymuje jedno i buduje drugie. PZD zaleca wprost, żeby „ziemię wokół roślin wyściółkować kilkucentymetrową warstwą kory lub drewnianych zrębków”. Metodyka dokłada argument ochroniarski: kompostowana kora sosnowa nie tylko poprawia właściwości fizyko-chemiczne gleby, ale jest „doskonałym komponentem ograniczającym rozwój patogenów w glebie i zabezpieczającym rośliny przed infekcją przez grzyby glebowe”. Trzeci zysk jest praktyczny: metodyka wskazuje ściółkowanie jako metodę, która w połączeniu z ręcznym odchwaszczaniem wystarcza i pozwala zrezygnować z chemii przeciw chwastom.
  • Kompost wiosną — i uwaga na azot Zawilce nie są roślinami żarłocznymi i najlepiej reagują na próchnicę, a nie na nawóz mineralny. PZD zalicza wzbogacanie gleby kompostem do prac marcowych na rabatach. Metodyka podaje jednak dwa twarde ograniczenia dla azotu i oba dotyczą wprost chorób tego gatunku: nadmiar azotu daje „bujny rozwój liści, słabe kwitnienie; tkanki wiotkie podatne na patogeny i szkodniki”, a „zbyt obfite nawożenie nawozami azotowymi przy niedoborze fosforu jest przyczyną występowania w dużym nasileniu patogenów bezwzględnych (mączniaki prawdziwe, rdze), zaś nawozy fosforowe i potasowe ograniczają występowanie tych chorób”. Mączniak prawdziwy i dwie rdze to trzy z sześciu chorób zawilca w metodyce.
  • Nawrót mrozu wiosną — przykryj to, co już wyszło
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Zaznacz miejsce zawilców wiosennych, zanim znikną To jest jedyny zabieg w tym rekordzie, którego nie ma w żadnym źródle, a mimo to jest tu, bo bez niego użytkownik zrobi jeden z dwóch błędów. Pierwszy: w czerwcu zgłasza chorobę rośliny, która ZASCHŁA ZGODNIE Z PLANEM — zawilec gajowy i wieńcowy po przekwitnięciu wciągają się pod ziemię i ich liście żółkną i zamierają, co jest normalnym końcem sezonu geofitu, a nie suszą ani zgnilizną. Drugi, kosztowniejszy: w lipcu przekopuje „puste” miejsce na rabacie i przecina kłącza albo wyrzuca je z ziemią. Metodyka niczego takiego nie opisuje, ale przy tej roślinie nic innego nie chroni użytkownika przed pomyleniem spoczynku z chorobą.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
  • Po deszczu sprawdź, czy ślimaki nie wyjadają młodych liści
Czerwiec
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Zaznacz miejsce zawilców wiosennych, zanim znikną To jest jedyny zabieg w tym rekordzie, którego nie ma w żadnym źródle, a mimo to jest tu, bo bez niego użytkownik zrobi jeden z dwóch błędów. Pierwszy: w czerwcu zgłasza chorobę rośliny, która ZASCHŁA ZGODNIE Z PLANEM — zawilec gajowy i wieńcowy po przekwitnięciu wciągają się pod ziemię i ich liście żółkną i zamierają, co jest normalnym końcem sezonu geofitu, a nie suszą ani zgnilizną. Drugi, kosztowniejszy: w lipcu przekopuje „puste” miejsce na rabacie i przecina kłącza albo wyrzuca je z ziemią. Metodyka niczego takiego nie opisuje, ale przy tej roślinie nic innego nie chroni użytkownika przed pomyleniem spoczynku z chorobą.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
Lipiec
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
Sierpień
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Usuwaj przekwitłe kwiaty — przedłużysz kwitnienie o tygodnie PODR wymienia usuwanie przekwitłych kwiatostanów wśród najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych przy bylinach. U zawilca japońskiego ma to wyjątkowo wyraźny efekt, bo kwitnie on długo i sukcesywnie: pąki otwierają się kolejno na rozgałęzionych pędach, a roślina, która nie zawiązuje nasion, wypuszcza kolejne. Do tego dochodzi argument ochroniarski — metodyka opisuje szarą pleśń jako chorobę, której objawy pojawiają się „najczęściej na kwiatach w okresie kwitnienia roślin”, a przekwitłe płatki przyklejone do liści to typowe miejsce jej startu.
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
  • Parno i mglisto w czasie kwitnienia — sprawdź kwiaty na szarą pleśń
Wrzesień
  • Odchwaszczaj ręcznie — motyka między zawilcami robi więcej szkody PODR zalicza regularne odchwaszczanie do najważniejszych zabiegów przy bylinach. Metodyka podaje powód, który wykracza poza estetykę: chwasty „mogą być źródłem infekcji wielu patogenów i szkodników”, a przy septoriozie i szarej pleśni zaleca wprost unikanie zachwaszczenia, bo podnosi ono wilgotność wokół roślin. Metodyka dodaje jeszcze jedno: szkodniki glebowe występują najliczniej przy dużym zachwaszczeniu, szczególnie perzem.
  • Usuwaj przekwitłe kwiaty — przedłużysz kwitnienie o tygodnie PODR wymienia usuwanie przekwitłych kwiatostanów wśród najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych przy bylinach. U zawilca japońskiego ma to wyjątkowo wyraźny efekt, bo kwitnie on długo i sukcesywnie: pąki otwierają się kolejno na rozgałęzionych pędach, a roślina, która nie zawiązuje nasion, wypuszcza kolejne. Do tego dochodzi argument ochroniarski — metodyka opisuje szarą pleśń jako chorobę, której objawy pojawiają się „najczęściej na kwiatach w okresie kwitnienia roślin”, a przekwitłe płatki przyklejone do liści to typowe miejsce jej startu.
  • Przed założeniem rabaty sprawdź, co siedzi w ziemi
  • Od kwietnia raz w tygodniu obejrzyj zawilce z bliska
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
  • Parno i mglisto w czasie kwitnienia — sprawdź kwiaty na szarą pleśń
Październik
  • Usuwaj przekwitłe kwiaty — przedłużysz kwitnienie o tygodnie PODR wymienia usuwanie przekwitłych kwiatostanów wśród najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych przy bylinach. U zawilca japońskiego ma to wyjątkowo wyraźny efekt, bo kwitnie on długo i sukcesywnie: pąki otwierają się kolejno na rozgałęzionych pędach, a roślina, która nie zawiązuje nasion, wypuszcza kolejne. Do tego dochodzi argument ochroniarski — metodyka opisuje szarą pleśń jako chorobę, której objawy pojawiają się „najczęściej na kwiatach w okresie kwitnienia roślin”, a przekwitłe płatki przyklejone do liści to typowe miejsce jej startu.
  • Jesienią zetnij zaschnięte pędy — albo zostaw je do wiosny PODR wymienia ścinanie zeschniętych pędów po okresie wegetacji wśród podstawowych zabiegów przy bylinach, a PZD zalicza to do prac listopadowych: „Przycinamy uschnięte części bylin na rabatach […] Pozostawiamy tylko te gatunki, które będą ładnie wyglądały zimą”. Przy zawilcu japońskim wybór jest realny: zeszłoroczne pędy zostawione na zimę stanowią dodatkową osłonę kępy, a ścięcie ich do samej ziemi tuż przed mrozami odsłania szyjkę. Argumentem po drugiej stronie jest higiena — na resztkach zimują sprawcy septoriozy i szarej pleśni.
  • Pierwsza zima zawilca japońskiego — okryj młode kępy Najbardziej narażona jest roślina, która nie zdążyła się zakorzenić: PODR pisze wprost, że byliny zakupione i posadzone późną jesienią „trzeba koniecznie zabezpieczyć przed mrozem”. PZD podaje sposób i moment: „Gatunki bylin wrażliwych na mrozy osłaniamy warstwą ściółki, słomą, agrowłókniną lub stroiszem z gałązek drzew iglastych, jeśli ujemna temperatura utrzymuje się przez kilka dni” oraz — o właściwym terminie — „Nie okrywamy roślin zbyt wcześnie, kiedy zdarzają się jeszcze ciepłe dni; najlepiej rozpocząć osłanianie po pierwszych, jesiennych przymrozkach, tak by rośliny się nie zaparzały”. UWAGA: żadne ze źródeł nie wymienia zawilca z nazwy wśród bylin wymagających okrycia — przypisanie mu tej potrzeby w pierwszą zimę jest interpolacją.
  • Zbierz opadłe liście z rabaty — na nich zimują sprawcy plamistości Metodyka zaleca to niezależnie od gatunku: „jesienią wskazane jest zbieranie opadłych liści i ich spalenie, aby nie dopuścić do przezimowania wielu grzybów chorobotwórczych i szkodników”, a przy septoriozie mówi wprost, że „zimują piknidia i zarodniki na resztkach roślin w podłożu” i że „opadłe liście z roślin należy zbierać i palić”. Przy rdzy powtarza to samo. Zawilce rosną najczęściej pod drzewami, więc liści na ich rabacie jest więcej niż gdziekolwiek indziej na działce.
  • Przed założeniem rabaty sprawdź, co siedzi w ziemi
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy
  • Parno i mglisto w czasie kwitnienia — sprawdź kwiaty na szarą pleśń
Listopad
  • Jesienią zetnij zaschnięte pędy — albo zostaw je do wiosny PODR wymienia ścinanie zeschniętych pędów po okresie wegetacji wśród podstawowych zabiegów przy bylinach, a PZD zalicza to do prac listopadowych: „Przycinamy uschnięte części bylin na rabatach […] Pozostawiamy tylko te gatunki, które będą ładnie wyglądały zimą”. Przy zawilcu japońskim wybór jest realny: zeszłoroczne pędy zostawione na zimę stanowią dodatkową osłonę kępy, a ścięcie ich do samej ziemi tuż przed mrozami odsłania szyjkę. Argumentem po drugiej stronie jest higiena — na resztkach zimują sprawcy septoriozy i szarej pleśni.
  • Pierwsza zima zawilca japońskiego — okryj młode kępy Najbardziej narażona jest roślina, która nie zdążyła się zakorzenić: PODR pisze wprost, że byliny zakupione i posadzone późną jesienią „trzeba koniecznie zabezpieczyć przed mrozem”. PZD podaje sposób i moment: „Gatunki bylin wrażliwych na mrozy osłaniamy warstwą ściółki, słomą, agrowłókniną lub stroiszem z gałązek drzew iglastych, jeśli ujemna temperatura utrzymuje się przez kilka dni” oraz — o właściwym terminie — „Nie okrywamy roślin zbyt wcześnie, kiedy zdarzają się jeszcze ciepłe dni; najlepiej rozpocząć osłanianie po pierwszych, jesiennych przymrozkach, tak by rośliny się nie zaparzały”. UWAGA: żadne ze źródeł nie wymienia zawilca z nazwy wśród bylin wymagających okrycia — przypisanie mu tej potrzeby w pierwszą zimę jest interpolacją.
  • Zbierz opadłe liście z rabaty — na nich zimują sprawcy plamistości Metodyka zaleca to niezależnie od gatunku: „jesienią wskazane jest zbieranie opadłych liści i ich spalenie, aby nie dopuścić do przezimowania wielu grzybów chorobotwórczych i szkodników”, a przy septoriozie mówi wprost, że „zimują piknidia i zarodniki na resztkach roślin w podłożu” i że „opadłe liście z roślin należy zbierać i palić”. Przy rdzy powtarza to samo. Zawilce rosną najczęściej pod drzewami, więc liści na ich rabacie jest więcej niż gdziekolwiek indziej na działce.
  • Przed założeniem rabaty sprawdź, co siedzi w ziemi
  • Czarne plamy między nerwami liści — szukaj węgorka chryzantemowca
  • Plamy na liściach: odróżnij rdzę od septoriozy

Zależne od pogody i obserwacji

Choroby

Szkodniki

Odmiany

Odmiany dziedziczą zalecenia po gatunku; różnią się pokrojem, barwą i wysokością.

Dane o tej roślinie pochodzą z: Unsere Freiland-Stauden (Wiedeń 1922). Pełny wykaz z licencjami: źródła danych.